Cellulitowy killer, czyli domowy peeling z kawy

W maju 2015, zamieściłam na blogu wpis na temat pielęgnacji ciała objętego cellulitem „Pomocnicy w walce z cellulitem”. Obiecałam wtedy, że za jakiś czas napiszę posta, w którym będę polecać także inne metody walki ze skórką pomarańczową, skierowane szczególnie do tych osób, które mają żylaki lub popękane naczynka na nogach i nie mogą wykonywać masażu bańką silikonową. A zatem, dzisiaj jedna z nich: cellulitowy killer, czyli domowy peeling z kawy. Jeśli już wcześniej interesowaliście się kosmetykami zawierającymi w swoim składzie kofeinę, na pewno wiecie, że działa ona drenująco i ma właściwości wyszczuplające. Dodam jeszcze, że taki kawowy peeling świetnie usuwa martwy naskórek, pomaga zwalczać cellulit i zapobiega żylakom.

Według mnie, najlepszym peelingiem na bazie kawy, jest peeling własnej roboty. Trzeba tylko zgromadzić trochę fusów kawowych i pogrzebać w szafkach kuchennych. Mój przepis na kawowy scrub to sypka mieszanka różnych składników. Niewielką ilość mieszanki wysypujesz na rękę i łączysz z żelem pod prysznic. Okrężnymi ruchami, od dołu do góry, wykonujesz masaż. Pozostałości spłukujesz chłodną wodą. Taka mieszanka jest bardzo wygodna w użyciu, ponieważ za jednym razem możesz zrobić większą jej ilość i nie ma zagrożenia, że po kilku dniach pokryje ją pleśń.

Na początek trzeba nazbierać fusy kawowe. Ja, od razu rozkładam fusy na płaskiej powierzchni, na ręcznikach papierowych, aby się wysuszyły. Gdy już udaje mi się zebrać odpowiednią ilość wysuszonych fusów, wówczas łączę je z solą morską i przyprawami: pieprzem Cayenne, cynamonem, imbirem i kurkumą.

Sól morska zawiera całe mnóstwo mikro- i makroelementów, działa detoksykująco i złuszczająco. Poprawia ukrwienie i napięcie skóry.

Pieprz kajeński to bardzo ostra przyprawa, która powstaje w procesie suszenia, a następnie mielenia papryczek odmiany Cayenne na rdzawo-czerwony proszek. Aktywny składnik tej papryczki to kapsaicyna, która pobudza metabolizm, stymuluje układ krążenia i rozgrzewa. Doskonale wpływa na gładkość skóry i co ważne: zapobiega odkładaniu się tłuszczu.

Cynamon ma działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze, zmiękcza skórę, poprawia jej ukrwienie i pobudza spalanie tłuszczów.

Imbir również ma działanie rozgrzewające i antybakteryjne. Dodatkowo wspomaga regenerację blizn na ciele.

Kurkuma działa antyoksydacyjnie i doskonale poprawia koloryt skóry.

Sami zdecydujcie jakie przyprawy będą dla Was najlepsze. Poniżej mój ulubiony przepis. Peeling stosuję co drugi dzień.

Składniki, z których możecie przygotować peeling kawowy:

– wysuszone fusy kawowe (250g)
– sól morska
– pieprz Cayenne (25g)
cynamon (15g)
– kurkuma (15g)
– imbir (15g)

Trzy pierwsze składniki stanowią zawsze moją bazę, pozostałe trzy dodaję według potrzeb. Jeśli chcecie, możecie zrobić mieszankę ze wszystkich składników :). Po tym peelingu absolutna gładkość skóry gwarantowana !!

Sposób wykonania:

1. Przygotuj odpowiednią ilość i rodzaj składników.

1step2. W szklanej misce wymieszaj ze sobą wszystkie składniki.

23. Gotową mieszankę przełóż do pojemnika (może to być pojemnik po balsamie, glince itp.)

3Kosmetykalnym, którym doskwiera cellulit dość mocno zaawansowany proponuję troszkę inną kurację tym peelingiem. Zmieszajcie suche składniki peelingu z olejem kokosowym, tak aby powstała papka. Nałóżcie ją na objęte cellulitem miejsca, a następnie owińcie je ciasno folią spożywczą. Na pół godzinki schowajcie ciało pod ciepły koc lub kołdrę. To Wasza chwila relaksu. Po tym czasie wskoczcie pod prysznic, zwilżcie ręce wodą i wykonajcie masaż ciała. Taki zabieg powtarzajcie co najmniej 2 razy w tygodniu. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *